Przełom lutego i marca 2009 roku był bardzo ważnym okresem w moim życiu. Przede wszystkim urodził się mój syn. Kilka dni później, na światowych giełdach urodziła się trwająca do dziś hossa. Z obu tych wydarzeń, tylko z rozwoju syna jestem zadowolony. Hossa na świecie trwa tylko na najbardziej rozwiniętych rynkach. W Polsce przygasła po problemach Grecji, likwidacji OFE, opodatkowaniu kopalin i wybuchu wojny na Ukrainie. Przeszła w męczący, wieloletni boczniak.
1 marca 2015
24 stycznia 2015
Jest QE, jest zabawa
No i stało się. Drukują. Zza oceanu płynie do Europy kilka kontenerowców wypchanych drukarkami. Tam nie są już potrzebne, a w Europie będzie dla nich pracy na półtora roku. Jak pisałem wcześniej, jedynie w tym upatruję szansy na hossę. Nie powinno się grać na spadki na rynku w kraju, który drukuje własną walutę (pisał o tym Podtwórca na swoim blogu, chociaż o ile pamiętam inaczej to ujął). Zgodnie z tą zasadą, można mieć nadzieję, że w EU będziemy mieli wzrosty na giełdach. Na rynku pojawi się mnóstwo nowych Euro, a to będzie musiało wpłynąć na ceny aktywów. Mam nadzieję, że zyska na tym także grajdoł na Książęcej, wobec czego zaopatrzyłem się w kilka pakietów akcji.
31 grudnia 2014
Plany na rok 2015
Wpis nie będzie długi. Mam problemy z ręką i pisanie dłuższych tekstów sprawia mi problemy. Skupię się więc na najważniejszych punktach zaprzątających mi głowę i mających wpływ na moje przyszłe inwestycje.
20 grudnia 2014
Rok 2014, pierwsze podsumowanie
Mija kolejny rok mojej przygody z giełdą. Wyjątkowo dla mnie nieudany i jak wynika z moich wyliczeń, prawdopodobnie zakończony podatkową stratą. Wprawdzie wyniesie ona około 2% wartości portfela, ale fakt pozostaje faktem. Mój plan powrotu na rynek w trakcie roku w celu odrobienia strat z początkowych miesięcy był nie do końca udany. Przez moment było naprawdę nieciekawie, ale rzutem na taśmę zbliżyłem się do zera. Szkoda, że nadal pozostaję po czerwonej stronie. Pozostaje przyjąć stratę na klatę i zastanowić się, co dalej.
11 listopada 2014
Czy niższe stopy procentowe pomogą GPW?
W jednym ze starszych wpisów pokazywałem na podstawie danych historycznych, że obniżki stóp procentowych niemal zawsze powodowały wzrosty na giełdzie. Z kolei podnoszenie kosztów pieniądza oznaczało spadki indeksów. W roku 2013, po cyklu obniżek, doczekaliśmy się na GPW wzrostów. Pary nie starczyło jednak na długo. Indeks małych spółek od prawie roku spada i jest 20% poniżej zeszłorocznych szczytów. Ale dzięki ostatniej decyzji RPP, pojawiła się nadzieja na trochę zieleni na GPW.
26 września 2014
Co nam jesień przyniesie?
Przede wszystkim odpowiadam zainteresowanym: Nie, nie zrezygnowałem z prowadzenia bloga. Zrobiłem sobie zwyczajową wakacyjną przerwę, która z różnych przyczyn przesunęła się także na wrzesień. A przyczyny te mają źródło w mojej pracy zawodowej. Otóż brałem udział w wieloetapowej rekrutacji do nowej pracy i to na tym skupiała się cała moja uwaga i zaangażowanie. Nawet giełdy nie śledziłem tyle co zwykle. Na szczęście etap niepewności mam już za sobą - wkrótce zmieniam pracodawcę. Mogę więc wrócić do blogowania, co niniejszym czynię.
26 lipca 2014
Czas na jakiś przełom
Coraz bliżej nam do jakiegoś przełomu na giełdach. Podskórnie czuję, że okres marazmu na W20 i opadania na mniejszych WIGach dobiega końca. SPX zbliża się do pełnych 2000 pkt, DAX cały czas krąży wokół 10000. Zamyka się okienko ws. żałosnego plebiscytu OFE czy ZUS. Rozpoczął się konflikt w Izraelu, a walki na Ukrainie i sankcje wobec Rosji wchodzą na inny poziom. Wszystko to zbiega się w okresie wakacyjnym, co oznacza niewielką płynność. Ruch na giełdach może być więc procentowo dość spory. Nie mam tylko pewności, w którym kierunku to ruszy.
8 lipca 2014
Hospicjum na GPW
Dawno dawno temu, gdy na GPW zaglądał jeszcze jakiś kapitał, a niektóre spółki znajdujące się w strefie niedowartościowania zaczynały trend wzrostowy, był sobie blog Dwa Miliony. Jego autor pisał o metodach wyboru spółek, rodzajach analiz, możliwym czasie trwania hossy i co nieco zagrożeniach czyhających na inwestorów. Było fajnie i wesoło. Wszyscy czytelnicy wspólnie z autorem zastanawiali się, na co wydadzą miliony, które już niedługo zarobią. Koniec bajeczki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)