14 grudnia 2013

Optymalizacja podatkowa

Końcówka niezłego roku na giełdzie oznacza, że większość z nas zastanawia się, ile podatku od zysku będzie musiało wkrótce zapłacić. Jeżeli nawet nie sprzedaliśmy w 2013 roku żadnej akcji (a więc nie zrealizowaliśmy zysku ani straty), to w pamięci mamy też nierozliczone straty z lat ubiegłych, z których część może nam przepaść. Tak więc w ten czy inny sposób musimy się zastanowić, w jaki sposób moglibyśmy zapłacić fiskusowi jak najmniej.

Podstawowa zasada inwestora jest prosta - najlepiej wychodzimy na wykazywaniu zysku, ale jak najniższego. Wykazywanie straty się nie opłaca, bo rozliczać ją w kolejnych latach możemy na raty. Jeżeli więc w obecnym roku na zamkniętych pozycjach mamy stratę, ale na którejś z otwartych pozycji mamy zysk, trzeba pomyśleć o jego realizacji. Wykazywanie dużego zysku też jest kosztowne, więc jeżeli na jakiejś otwartej pozycji mamy wirtualną stratę, którą możemy przed końcem roku zrealizować i zmniejszyć podstawę opodatkowania. Suma sumarum, w zależności od sytuacji, dążmy zawsze do tego, aby podatek zapłacić, ale wykorzystajmy wszystkie możliwości aby był jak najniższy.

Dylematów dotyczących rozliczenia podatkowego jest jednak więcej. Mamy wirtualny, spory zysk i chcemy go zrealizować - podjęliśmy decyzję o zamknięciu pozycji. Akcje naszej spółki spadają, więc nie ma co czekać. Ale... sprzedać teraz i zapłacić podatek w kwietniu 2014, czy poczekać do końca grudnia, licząc się z dalszymi spadkami, ale podatek zapłacić dopiero w roku 2015? Czy potencjalna strata na opóźnieniu sprzedaży do końcówki grudnia i opóźnienie zapłaty podatku jest bardziej opłacalne, niż ryzyko zmniejszenia zysku poprzez trzymanie spadających akcji? Każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie.

Zawiłości w sposobie kalkulowania podatku jest sporo, a sposobów zmniejszania podstawy opodatkowania jeszcze więcej. Zanim zaczniemy optymalizować wysokość opodatkowania, pamiętajmy o podstawowych zasadach:

  • Do wyliczenia podatku liczą się tylko zrealizowane zyski lub straty. Innymi słowy, liczy się sprzedaż danych akcji, zamknięcie pozycji. Sam zakup nie wpływa na podatek, niezależnie od tego czy po kupnie cena akcji wzrosła czy spadła. 
  • Każde biuro maklerskie, w którym mamy rachunek, powinno nam przysłać PIT-8C z rozliczeniem zrealizowanych w danym roku transakcji. Mają na to czas do końca lutego. Rozliczając się, wypełniamy tylko jeden formularz PIT-38, w którym sumujemy zyski/straty ze wszystkich posiadanych rachunków. Mamy na to czas do końca kwietnia (ten sam deadline dotyczy wpłacenia podatku na konto US). 
  • Obowiązuje metoda FIFO, czyli pierwsze weszło, pierwsze wyszło. Oznacza to metodę liczenia zysku z danych akcji. Systemy podatkowe i systemy domów maklerskich przyjmują, że sprzedając dane akcje, najpierw sprzedajemy te, które kupiliśmy jako pierwsze. Jeżeli więc mamy akcje spółki X kupowane po 1 zł, potem po 2 zł a na końcu po 3 zł, to w pierwszej kolejności, sprzedając te akcje, sprzedajemy te kupowane po złotówce. 
  • Transakcje są rozliczane z opóźnieniem 3 dni roboczych, tak więc transakcje z ostatnich 3 dni roboczych grudnia danego roku, traktowane są jako transakcje dokonane w roku następnym (bo de facto wtedy dopiero są rozliczane). 
  • Nawet jeżeli mamy w danym roku stratę, czyli nie mamy z czego zapłacić podatku - ROZLICZAMY JĄ W Urzędzie Skarbowym. 
  • Jeżeli w roku X mamy stratę, to w każdym z kolejnych lat możemy rozliczyć nie więcej, niż połowę z tej straty. Na pełne rozliczenie mamy nie więcej, niż 5 lat. 
  • Pozycja nie zamknięta nie może być rozliczona, jeżeli więc spółka zbankrutowała i nie można sprzedać danych akcji na giełdzie, sprzedajmy je komukolwiek na podstawie umowy cywilno-prawnej, choćby po 1 grosz. Tylko wtedy uda się odzyskać chociaż część pieniędzy, pomniejszając podatek w latach kolejnych dzięki zrealizowanej stracie.

Jeżeli macie jakieś sugestie, pytania lub wątpliwości, piszcie w komentarzach. Będę rozwijał wpis, aby dawał jak najpełniejszą wiedzę o rozliczeniach podatku od zysków ze sprzedaży akcji.

23 komentarze:

  1. Proszę o podpowiedź, jeśli za 2011 miałem 20000 zł straty, za 2012 strata wyniosła 8000 zł, a za 2013 zysk będzie 55000 to jak odjąć straty z lat poprzednich od zysku z tego roku, aby US nie zakwestionował wyliczeń. Z góry bardzo dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od 55 tys. zysku odejmujesz 50% straty z 2011 roku, czyli 10 tys, i 50% straty z roku 2012, czyli 4 tys. Płacisz podatek od zysku: 55-10-4=41 tys. Pozostała część straty z lat 2011 i 2012 może być rozliczona w kolejnych latach.

      Usuń
    2. Jeszcze raz dziękuję za konkretną odpowiedź, tego mi brakowało, aby nabrać pewności co do sposobu prawidłowego rozliczenia. Pozdrawiam i życzę sukcesów.

      Usuń
  2. najlepszym rozwiązaniem jest IKE ,można załozyć dla siebie i dla żony,dla mamy,taty i co roku można wpłacać ok 11000 na każde konto (kwota co roku rośnie) i można dokonywać dowolna ilość transakcji bez składania pitu i bez płacenia ewentualnego podatku .
    jeżeli mamy część kapitału przeznaczoną do częstych transakcji to powinno się to robić właśnie na koncie IKE z wyżej wymienionych powodów , oczywiście różnie może być ,bo zakupy na Ike moga stać się nie ruchliwe,a na zwykłym koncie zmuszeni będziemy do częstszych operacji .
    odkładając na IKE już w wieku 60 lat nie zapłacimy podatku i możemy cieszyć się emeryturą własną .
    Przy odkładaniu 11000 rocznie i zakładając 10
    % średniorocznego zysku po ok.25 latach na koncie zgromadzimy ok 1 000 000 zł .
    ok 725 000 zysku i oszczędność 138 000 zł podatku i brak składania pit-ów przez 25 lat.

    Dodatkową korzyścią jest to ,że jeżeli mamy firmy płacące dywidendy ,otrzymamy całą dywidendę bez potrącania podatku.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko ładnie pięknie, pod warunkiem że przez 25 lat żadnemu rządowi nie przyjdzie ochota na położenia łapy na IKE, opodatkowania ich itp. No i że dożyjesz emerytury.

      Usuń
  3. frog coraz częściej marudzisz ,jak i wiekszość blogerów .
    Jak nie marudzą to na kursy łapanki robią .
    Widać gołym okiem,że ostatnia bessa tak ich wymęczyła,że próbują być czujni jak ważki i wiecej czarnego widzą niż białego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w którym momencie marudzę?

      Usuń
  4. Gdzie można znaleźć wzór umowy cywilno-prawnej do sprzedaży akcji? Czy muszę do rozliczenia z US przedstawić koszt zakupu akcji otrzymany z DM?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzory takich umów są dostępne w necie, ale raczej za odpłatnością. Ostatnio szukałem wzoru innej umowy i miałem problem ze znalezieniem wzoru za darmo.
      Do rozliczenia z US potrzebujesz PIT-8C otrzymanego z DM, w którym to są uwzględnione wszystkie koszty zakupu akcji.
      Jeżeli chodzi o akcje kupione/sprzedane na podstawie umowy, to z tego co się orientuję, kopię tej umowy musisz pokazać w DM, aby przeksięgowali akcje między danymi rachunkami, a oni robią to uwzględniając cenę widniejącą na umowie -> i będzie to uwzględnione w wartościach otrzymanych na PIT-8C.

      Usuń
  5. Witam,
    Czy zakup książek o tematyce związanej z inwestowaniem można odliczyć sobie od podatku??

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem nie można. Ale wykładni mówiącej konkretnie co można, a czego nie, nigdzie nie ma. W przypadku wątpliwości najlepiej pytać w odpowiednim Urzędzie Skarbowym. Wiem z doświadczenia, że różne urzędy różnie patrzą na takie kwestie. Lepiej ich zapytać przed złożeniem zeznania. Wizyta nic nie kosztuje. Może się okazać, że akurat Twój US uzna, że zakup książek jest kosztem, który można odliczyć.

    OdpowiedzUsuń
  7. ladnie trzepia rynek w ostatnich dniach. myslicie , ze to koniec wyprzedazy na rynku akcji ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli to OFE się redukują, to różnica in minus wobec innych rynków potrwa nieco dłużej, tak jak to było na Węgrzech. Niestety, wszystko zależy od drukarek FED

      Usuń
  8. jak zwykle rynek robi swoje ,znowu wszystkich robi w konia,bo miało już tylko rosną,a korekta miała być ,ale nikt się jej nie bał ,a teraz jest i strach obleciał wiekszość i już ta sama korekta robi się groźna ,a rynek zrobił się do dupy - to właśnie jest Pan Rynek.

    Pan rynek to jest tak jakby najbardziej upośledzony człowiek w kraju określał kierunek ruchów giełdy - czy jest możliwe przewidzenie tego ?

    Miał być rajd na święta , a tu syf w głowach graczy giełdowych na święta.

    ciekawe jak wazy księzyca ,,haha , rajdy św.mikołaja i te inne bzdury graczy giełdowych ,a kreski też już zamotały fachmenów od AT ?. A i IPO na minusach - kto by pomyslał ,przecież to pewne inwestowanie .

    Wiem ,że większość z nas ma MASAKRĘ w głowie ,ale co dalej - oj każdy zadaje sobie to pytanie ?

    zapraszam do dyskusji .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reasumując - Rynek zawsze ma rację. Nie walcz z nim, tylko akceptuj go takim jaki jest i próbuj na nim zarabiać.

      Usuń
  9. Mam pytanie. Dostałem Pit(pierwszy raz) na którym wykazana jest strata, według moich wyliczeń(kartkowych i różnych kalkulatorów inwestycyjnych) wychodzi mi, że jestem na plusie. Czy jest możliwe taka sytuacja, że zarobiłem, a Pit mam ze stratą? Z tego co przeczytałem wyżej liczą transakcje od danych akcji zakupionych jako pierwsze. Czyli jak kupiłem wysoko potem uśredniałem jakąś tam część i sprzedawałem niżej, pozostawiając część kupionych wysoko i stąd bierze się ta strata. Czy po prostu źle liczę i d.... ze mnie a nie inwestor:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, metoda FIFO na tym polega, że zysk/strata liczone są tak, jakbyśmy w pierwszej kolejności sprzedawali akcje kupione najwcześniej. Jeżeli więc kupujemy 1000 akcji za 2 zł, dokupujemy 1000 akcji za 1,5 zł, a potem sprzedajemy 1000 akcji po 1 zł, to system liczy, jakby te sprzedane były kupowane po 2 zł - mimo iż średnia cena zakupu wynosi 1,75 zł.
      Nie spotkałem się z sytuacją, aby PIT z DM zawierał błędy. Na 99,99% policzyli dobrze.

      Usuń
  10. O kurcze dzięki za tak szybką odpowiedź. Czyli jakimś cudem udało mi się zrobić tak że Pit mam ze stratą ale moje wyliczenia są dobre i jednak mam zysk, uff a już myślałem, że ten mat-fiz i politechnika niczego mnie nie nauczyły. Wielkie dzięki

    OdpowiedzUsuń
  11. Frog, mam do Ciebie pytanie. Rozliczam się wspólnie z żoną. W 2011 roku miałem stratę 12000zł, żona stratę 2000zł. W 2012 roku miałem 6000zł zysku, żona 5000zł zysku od czego zapłaciliśmy podatek (nie wykorzystałem straty z roku poprzedniego bo nie wiedziałem że można uwzględnić tę stratę :(...). W 2013 roku żona ma zysk 4000. Moje pytania: 1. Czy 50% straty wykorzystuje się osobno dla każdego z małżonków, czy straty można sumować? Pyt. 2 - czy mogę nadal wykorzystać 50% sumy wspólnych strat z roku 2011 na rzecz zysku żony w roku 2013? Pyt. 3 - czy mogę wprowadzić korektę zeznania za rok 2012 i upominać się o zwrot różnicy opłaconego podatku uwzględniając nasze straty z roku 2011?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Z giełdy rozliczasz się zawsze indywidualnie. Zarówno Ty jak i żona rozliczacie się całkowicie niezależnie, jak dwie obce osoby.
      2. Patrz punkt 1. A stratę można wykorzystywać przez 5 lat. Więc raczej nie przepadną.
      3. Zawsze możesz złożyć korektę deklaracji (wraz z pisemnym wyjaśnieniem przyczyn korekty - na osobnym świstku). Proponowałbym, aby żona zamiast żądać zwrotu nadpłaconego podatku za 2012 na konto, zaproponowała składając korektę przeksięgowanie należnego zwrotu na poczet zobowiązania za 2013.

      Usuń
    2. Dzięki za szybką i pomocną odpowiedź. Życzę Ci udanych Świąt.

      Usuń
  12. Wszystkie książki związane z profilem firmy można wrzucić sobie w koszty.

    OdpowiedzUsuń