Gospodarka USA się rozpędziła. Bezrobocie spada, inflacja pod kontrolą. A mimo tego stóp nie podnoszą. Mało im? Chcą rosnąć jeszcze szybciej? A może zerowy koszt długu sprawił, że rynek finansowy chwycił FED za jaja (w kontekście osoby będącej szefem FED porównanie może nie do końca trafne). Czemu?
19 października 2015
10 lipca 2015
Wspomnienia i plany
Cztery miesiące od zawieszenia bloga minęło jak z bicza strzelił. Na świecie wydarzyło się w tym czasie wiele. Na giełdzie Chinach zaliczyli najpierw 50% wzrost i potem 25% spadek. Grecja zdążyła zbankrutować, zrobić referendum, a teraz wszystko wskazuje na to, że znów Angela podłączy im kroplówkę. W Polsce człowiek z moim nazwiskiem wygrał wybory prezydenckie. A ja zaliczyłem kilka wtop na giełdzie. W międzyczasie przeszedłem operację nadgarstka i przyspieszoną rehabilitację (teraz łatwiej jest mi składać zlecenia). No i w końcu naszła mnie ochota, żeby się co nieco uzewnętrznić na blogu. Twitter to w końcu nie to samo.
1 marca 2015
6 urodziny hossy
Przełom lutego i marca 2009 roku był bardzo ważnym okresem w moim życiu. Przede wszystkim urodził się mój syn. Kilka dni później, na światowych giełdach urodziła się trwająca do dziś hossa. Z obu tych wydarzeń, tylko z rozwoju syna jestem zadowolony. Hossa na świecie trwa tylko na najbardziej rozwiniętych rynkach. W Polsce przygasła po problemach Grecji, likwidacji OFE, opodatkowaniu kopalin i wybuchu wojny na Ukrainie. Przeszła w męczący, wieloletni boczniak.
24 stycznia 2015
Jest QE, jest zabawa
No i stało się. Drukują. Zza oceanu płynie do Europy kilka kontenerowców wypchanych drukarkami. Tam nie są już potrzebne, a w Europie będzie dla nich pracy na półtora roku. Jak pisałem wcześniej, jedynie w tym upatruję szansy na hossę. Nie powinno się grać na spadki na rynku w kraju, który drukuje własną walutę (pisał o tym Podtwórca na swoim blogu, chociaż o ile pamiętam inaczej to ujął). Zgodnie z tą zasadą, można mieć nadzieję, że w EU będziemy mieli wzrosty na giełdach. Na rynku pojawi się mnóstwo nowych Euro, a to będzie musiało wpłynąć na ceny aktywów. Mam nadzieję, że zyska na tym także grajdoł na Książęcej, wobec czego zaopatrzyłem się w kilka pakietów akcji.
31 grudnia 2014
Plany na rok 2015
Wpis nie będzie długi. Mam problemy z ręką i pisanie dłuższych tekstów sprawia mi problemy. Skupię się więc na najważniejszych punktach zaprzątających mi głowę i mających wpływ na moje przyszłe inwestycje.
20 grudnia 2014
Rok 2014, pierwsze podsumowanie
Mija kolejny rok mojej przygody z giełdą. Wyjątkowo dla mnie nieudany i jak wynika z moich wyliczeń, prawdopodobnie zakończony podatkową stratą. Wprawdzie wyniesie ona około 2% wartości portfela, ale fakt pozostaje faktem. Mój plan powrotu na rynek w trakcie roku w celu odrobienia strat z początkowych miesięcy był nie do końca udany. Przez moment było naprawdę nieciekawie, ale rzutem na taśmę zbliżyłem się do zera. Szkoda, że nadal pozostaję po czerwonej stronie. Pozostaje przyjąć stratę na klatę i zastanowić się, co dalej.
11 listopada 2014
Czy niższe stopy procentowe pomogą GPW?
W jednym ze starszych wpisów pokazywałem na podstawie danych historycznych, że obniżki stóp procentowych niemal zawsze powodowały wzrosty na giełdzie. Z kolei podnoszenie kosztów pieniądza oznaczało spadki indeksów. W roku 2013, po cyklu obniżek, doczekaliśmy się na GPW wzrostów. Pary nie starczyło jednak na długo. Indeks małych spółek od prawie roku spada i jest 20% poniżej zeszłorocznych szczytów. Ale dzięki ostatniej decyzji RPP, pojawiła się nadzieja na trochę zieleni na GPW.
26 września 2014
Co nam jesień przyniesie?
Przede wszystkim odpowiadam zainteresowanym: Nie, nie zrezygnowałem z prowadzenia bloga. Zrobiłem sobie zwyczajową wakacyjną przerwę, która z różnych przyczyn przesunęła się także na wrzesień. A przyczyny te mają źródło w mojej pracy zawodowej. Otóż brałem udział w wieloetapowej rekrutacji do nowej pracy i to na tym skupiała się cała moja uwaga i zaangażowanie. Nawet giełdy nie śledziłem tyle co zwykle. Na szczęście etap niepewności mam już za sobą - wkrótce zmieniam pracodawcę. Mogę więc wrócić do blogowania, co niniejszym czynię.
Subskrybuj:
Posty (Atom)